Jason opuścił głowę, widząc, jak na niego patrzy bez słowa. Łzy wciąż spływały jej po policzkach. Wiedział, że musiała być przerażona.
Czuł taki żal. Próbował ją pocieszyć: "Nie martw się. Odwiozę cię do domu."
Nie odpowiedziała ani słowem.
W tej chwili Scarlet zapomniała o wszystkim, co się przed chwilą wydarzyło. Jedyne, co czuła, to ciepło, które jej dawał.
Tak bardzo się bała, że to tylko sen.






