Czas w A. płynął szybko.
Mimo ciąży, Eddie wciąż się martwiła. Lekarz powiedział jej, że dziecko może umrzeć jeszcze przed narodzinami. Dlatego Eddie spędzała dużo czasu w szpitalu, poddając się licznym badaniom.
Pewnego dnia, gdy przyjechała do szpitala i czekała, aż Stuart zaparkuje samochód, zadzwonił jej telefon.
Jeszcze mogła trzymać telefon komórkowy. Ale za kilka dni Stuart mógł jej zabrać






