W Yates nikt nie lubił rzucać słów na wiatr. Nawet nie tracili czasu na rozmowy z rodzicami, jeśli nie mieli nic ważnego do powiedzenia.
Dlatego Aaron nie marnował czasu na bezsensowne rozmowy z Eddie.
Ale Eddie była inna. Wciąż powtarzała, żeby o siebie dbał. Nagle Aaron poczuł, że komuś na nim zależy. Nagle poczuł, że jest kimś więcej niż tylko maszyną do pracy.
Aaron pomyślał, że to może być po






