Annie powiedziała:
– Lucy, ci dwaj są dziwni. Nigdy nie byli w typie tych, którzy wychodzą i szukają miłości, czy nawet czegoś bez zobowiązań. Wypełniali mnóstwo czasu walką, podróżami, wspinaczkami i tymi wszystkimi przygodowymi rzeczami, wiesz? Ale rozumiem, że tego nie kupujesz. Ja też nie kupowałam. Czułam się po prostu, jakby kłamał mi w żywe oczy.
– No właśnie, prawda?! – wykrzyknęła Luciann






