Gdy tylko drzwi pokoju przesłuchań otworzyły się dla Sashy, Sebastian nawet nie czekał, aż policjantka eskortująca wyjdzie, zanim warknął na siostrę: „CO TY SOBIE, DO CHOLERY, MYŚLAŁAŚ?!!”
Sasha spiorunowała brata wzrokiem, siadając. W przeciwieństwie do niego, pozwoliła, by drzwi zamknęły się z hukiem, zanim uśmiechnęła się z przekąsem i powiedziała: „Ciebie też miło widzieć, Seb”.
Sebastian wyda






