Lucianne przysunęła się bliżej Xandara i swoimi sarnimi oczami zapytała nieśmiałym szeptem:
– Możemy zrobić to jeszcze raz?
Troska w oczach Xandara zniknęła, zastąpiona przez figlarny, pewny siebie uśmieszek. Właśnie miał obrócić Lucianne, by jej plecy dotknęły łóżka, ale ona odwróciła jego. Jej drobne ciało położyło się na nim, całując go głęboko w usta. Jego ramiona błądziły po jej ciele, sunąc






