Przed budynkiem Sądu Najwyższego, przy wejściu do gmachu, zgromadzili się dziennikarze i reporterzy z każdej korporacji medialnej, trzymając w dłoniach kamery i dyktafony.
Kobieta w niebiesko-czarnym kostiumie i bladoniebieskim berecie przetestowała mikrofon przypięty do jej czarnego płaszcza, zanim spojrzała w obiektywy kamer swoich kolegów. Na koniec sygnału odliczania uśmiechnęła się i zaczęła






