Christian narzekał: „Z całym tym stekiem bzdurnych odpowiedzi on musi czekać do lunchu, żeby wydać wyrok? Założę się, że Russell podjąłby decyzję szybciej”.
Annie zgromiła męża wzrokiem i powiedziała stanowczym, przyciszonym tonem:
– Spuść z tonu, Christian.
Temperament Diuka ostygł do punktu, w którym na jego twarzy zagościł mały uśmiech, gdy uniósł jedną z dłoni Annie, by złożyć na niej pocałune






