– Będę jadła i przytyję – wymamrotała Alicia, mając łzy w oczach.
Zdała sobie sprawę, że ostatnio łatwo przychodzi jej płacz. To było tak, jakby jej ciało próbowało pozbyć się dekad łez, których nigdy nie wylała.
– Będę czekał, aż nabierzesz ciałka i staniesz się pucułowata – powiedział Aaron pobłażliwie, szczypiąc ją w podbródek. – Idę do kościoła. Zostajesz tutaj czy wracasz do mieszkania?
W rze






