W łazience, klęcząc przed księciem, Linda powoli wyciągnęła rękę, by rozpiąć jego pasek.
– Wiesz, co masz robić. Po prostu rób to tak, jak do tej pory – rozkazał książę.
Choć Linda wcale nie miała ochoty sprawiać mu przyjemności, nie mogła znieść myśli o narażaniu życia Marka na niebezpieczeństwo.
Przepraszam, Marku. Linda chwyciła księcia za uda i znieruchomiała.
Widząc, że przestała robić to, co






