Słysząc, jak tłum twierdzi, że Vinsona już nie ma, Susanne poczuła, jak wzbiera w niej fala gniewu. Mimo to nie pozwoliła, by emocje wzięły nad nią górę.
Nie mogę wściekać się na tych reporterów. Kto wie, jaką historię spróbują spreparować? Nie wolno mi dopuścić, by moje działania wpłynęły w jakikolwiek sposób na Grupę Nightshire.
– Głęboko wierzę, że mój syn powróci żywy. Dlatego też w tej chwili






