Arielle udała głupią i udając zakłopotanie, zapytała: "Co się stało z ciotką Cindy, tato?"
"Nie mogła się pogodzić z faktem, że Shandie nie żyje i robiła straszne zamieszanie, więc kazałem ją zamknąć w pokoju. Nie chcę straszyć gości, którzy przybyli, by opłakiwać zmarłą," odparł Henrick z westchnieniem.
Arielle skinęła głową. "Ciotka Cindy naprawdę kochała Shandie i traktowała ją jak własną córkę






