Zarówno Tori, jak i ja zgodziłyśmy się, wyraźnie chcąc usłyszeć więcej tego, co mogła powiedzieć.
— Rzeczy przychodzą do niej losowo, ale nie naciskajcie na nią zbyt mocno. Proste, bezpośrednie pytania. Łatwo czuje się przytłoczona, a uspokojenie jej zajmuje godziny. — Mera zmarszczyła brwi, patrząc przed siebie, gdzie Sabine na palcach weszła do kuchni, a jej ruchy były płynne i ciche. — Tak samo






