Wczesnym rankiem Ian i Chloe stali ramię w ramię na plaży, wpatrując się w bezkresny bezmiar głębokiego, błękitnego morza.
Oczy Chloe były spokojne i opanowane, a wyraz jej twarzy niemożliwy do odczytania.
Spojrzenie Iana było natomiast pełne bólu i powściągliwości.
Chloe zatrzymała się na moment, po czym delikatnie szturchnęła Iana: – Chodźmy.
Widząc, że Ian wciąż stoi jak wryty, Chloe odwróciła






