Chloe usiadła, zachowując się tak, jakby nie miała na świecie żadnych zmartwień.
Ian stał tam, z twarzą ciemną i burzową, a jego oczy utkwiły w Chloe intensywnym, nieodgadnionym spojrzeniem.
Andrea siedziała cicho, rzucając Ianowi szybkie, ukradkowe spojrzenia.
Widząc, że Ian wciąż odmawia zajęcia miejsca, Andrea niepewnie wstała i powiedziała:
– Pani Hamilton, może powinnam już iść.
Andrea wykona






