Kiedy Thomas oznajmił, że Edward chce zaprosić rodzinę Irvine’ów na kolację, by nadrobić zaległości, Chloe nie mogła powstrzymać prychnięcia.
„Ten stary pryk wciąż jest taki sam” – pomyślała. – „Ciągle zadziera nosa i zgrywa wielkiego pana”.
W chwili, gdy Chloe miała odmówić, Ian uprzedził ją, wchodząc jej w słowo:
– Przekaż dziadkowi, że naprawdę nie ma takiej potrzeby.
Thomas wyglądał na zakłopo






