Było już głęboko w nocy, gdzieś na odległych peryferiach. Ian tulił się do Chloe, ale chłód wciąż przenikał całe jego ciało. Udręka ponownej utraty jej była niemal wystarczająca, by go złamać.
Walczył, by stłumić emocje, zmuszając się do rozluźnienia uścisku na Chloe. Pochylił się, wpatrując się w nią z oszołomieniem.
Wtedy jego usta zadrżały, a oczy, zaczerwienione od płaczu, z trudem zmusiły się






