Astrid delikatnie odsunęła Andreę na bok; jej wyczerpanie ustąpiło, gdy wstała.
Powiedziała Andrei: – Pozwól Antoniowi i Hazel zająć się sprawami.
Hanna szybko podtrzymała Astrid w drodze do jej pokoju, a Gerardo podążał tuż za nimi.
W głowie Andrei huczało. Nie potrafiła zebrać myśli.
Hazel zwróciła się do kamerdynera: – Weź kogoś do pomocy i spakuj rzeczy Andrei.
– Andrea zatrzyma się gdzie indz






