Tej nocy Andrea ponownie pojawiła się w domu rodziny Shermanów.
Melody i jej czteroosobowa rodzina wrócili do domu jej rodziców, więc Laura była sama.
Andrea, zdesperowana i pozbawiona opcji, padła na kolana przed Laurą. – Mamo, ty mnie wychowałaś. Naprawdę zamierzasz tak po prostu stać i patrzeć, jak umieram?
Laura siedziała na kanapie, patrząc na Andreę z nienawiścią w oczach. – Ty niewdzięczna






