Henry, wściekły i upokorzony, bił Violet mocno pasem, wyładowując na niej całą swoją złość.
Nie przestał, dopóki nie straciła przytomności.
Rozkazał służącym: – Zamknąć tę sukę w schowku. Nikt nie otwiera drzwi, dopóki nie pozwolę!
*****
Tej nocy jedna ze służących wykradła Violet ze schowka. – Pan Quinn nie wrócił na noc do domu. Lepiej uciekaj stąd szybko.
Violet natychmiast zsunęła złotą branso






