TRZASK! Rozległ się ostry, głośny dźwięk. Telefon upadł tuż przed Astrid.
Bez względu na to, jak bardzo Astrid się szarpała, Violet trzymała ją mocno i zasłaniała jej usta, tłumiąc wszelkie piski.
Wtem za drzwiami rozległy się kroki.
Violet rzuciła Andrei szybkie spojrzenie.
Andrea pospiesznie podniosła telefon, wyłączyła go, a następnie zgasiła światło. Wyciągnęła schowany wcześniej sztylet i prz






