– Eric! – krzyknęła Chloe.
Stała jak wryta, patrząc, jak biały fartuch Erica barwi się krwią.
Nigdy by się nie spodziewała, że Eric przyjmie za nią cios.
Eric osłaniał Chloe własnym ciałem, puszczając ją dopiero wtedy, gdy napastnik został całkowicie obezwładniony.
Następnie rozkazał ludziom wokół szybko oczyścić korytarz, rozgonić gapiów i przekazać napastnika policji.
Godzinę później Eric trafił






