Ian wstał i skierował się do łazienki.
Gdy wyszedł ponad dziesięć minut później, nie było mowy, by mógł jeszcze zasnąć.
O ósmej rano Ian właśnie zszedł na dół, gdy usłyszał kłótnię dobiegającą z jadalni.
Mia stała zdenerwowana na schodach. – Mama i tata znowu się kłócą.
Widząc, jak Mia niespokojnie ściska poręcz, Ian uspokoił ją delikatnie: – Nie martw się. Wracaj do pokoju. Ja to załatwię.
Po tym






