Mijali uliczne stoisko z glinianymi figurkami, gdy Chloe zatrzymała się, upierając się, że musi jedną ulepić.
Ianowi nie pozostało nic innego, jak tylko jej ulec.
Nie przepadał za tłocznymi miejscami, a zwłaszcza za takimi jak to, ale Chloe je uwielbiała i zawsze go ze sobą ciągnęła.
Przez większość czasu kończyło się na tym, że Ian płacił za zakupy Chloe, nosił jej torby, bawił się w ochroniarza






