Gdy spięłam się, spojrzałam na drzwi. Pojawił się Matthew i szeroko otworzył oczy.
Widok go, niespodziewanie, zestresował mnie. Mocniej ścisnęłam dwa duże walizki, które ciągnęłam. Zawierały głównie ubrania i inne rzeczy, które były dla mnie ważne.
"Kochanie, wróciłaś!" Uśmiechając się ciepło, podszedł. "Kochanie..."
Cofnęłam się o krok. Był mi teraz obcy i nie mogłam znieść jego bliskości. Kiedy






