Cztery miesiące później, w szpitalu w Foswood.
Kiedy wywieziono mnie z sali porodowej, zobaczyłam całą moją rodzinę czekającą na mnie na zewnątrz.
Moja babcia, wspierana przez Hanę, podeszła do mnie drżącym krokiem.
– Chlo, moja Chlo, tyle przeszłaś!
Obok babci stała dziewczyna, która wyglądała bardzo podobnie do mnie; stała w milczeniu u jej boku. To ona została stworzona, by być moją podróbką.
J






