Atlas odprowadził mnie do głównej sypialni na piętrze, mówiąc cicho: „Chociaż to nie nasz pierwotny dom, to moje własne miejsce. Witaj w domu, kochanie”.
Szczerze mówiąc, byłam w tamtym momencie wzruszona jak nigdy dotąd.
Należałam do tego miejsca, a jednak nie było mnie tu przez tyle lat. Teraz w końcu wróciłam i byłam zdeterminowana, by odzyskać to, co prawnie należało do mnie.
Z jakiegoś powodu






