pogodzie, mój nastrój naturalnie się poprawił i w końcu poczułam się jak w obcym kraju.
W głębi ducha Foswood zawsze było moim domem. Nawet małe miasteczka na północnym wschodzie nie mogły się z nim równać.
ZwGdy tak jechaliśmy, on cierpliwie opisywał mi każde mijane miejsce. Wczoraj, w strugach deszczu, wszystko tonęło w mroku, łącznie z moim nastrojem, więc nie zwracałam uwagi na krajobraz.
Dzi






