Następnego dnia, gdy się obudziłam, Atlas był przy mnie. Nie wiedziałam, kiedy wrócił.
Wyczuł moje delikatne ruchy i szybko otworzył oczy, by na mnie spojrzeć.
– Obudziłaś się! Jak się czujesz? Czy coś cię boli? – zapytał, a jego duża dłoń delikatnie gładziła mój brzuch.
Tym zdaniem zdradził swój najgłębszy sekret. Musiał wrócić wcześnie, bo naprawdę się o mnie martwił.
Szybko pochyliłam się, by w






