Perspektywa Coltona
"Proszę, nie gniewaj się…" powiedziała Connie, zbliżając się do mnie ze smutkiem w oczach.
Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę.
Jakim cudem ona tu jest?
"Co ty tu robisz, Connie?" zapytałem warknięciem, starając się nie dać pochłonąć złości.
"Bo, Colton, jesteś moim najlepszym przyjacielem i nie znoszę tego, jak to wszystko między nami się skończyło. Chciałabym, żeby między nam






