Perspektywa Coltona
„Co jej dałeś?” wysyczałem przez zęby, wpatrując się w tego żałosnego typa, który próbował zabrać mi Ellę.
Upuścił Ellę z ramion, jak tylko się zbliżyłem; widziałem strach w jego oczach. Był żałosny.
Nie miałem pojęcia, co Ella robiła z tym błaznem. Ale sama myśl, że gdzieś z nim idzie, nawet z dala od reszty grupy, w to ustronne miejsce, wywoływała we mnie niepokój.
Była komp






