Perspektywa Elle
Krew ścięła mi się w żyłach. Wokół mnie w holu biurowca wybuchł chaos — pracownicy krzyczeli, niektórzy płakali, a inni gorączkowo dzwonili po pomoc.
"Niech ktoś wezwie straż pożarną!" krzyknął jakiś głos.
"Już są w drodze!" odpowiedział inny.
Moja dłoń nieświadomie powędrowała na brzuch.
"Elle." Ciepła dłoń dotknęła mojego ramienia. Spojrzałam w górę i zobaczyłam obok siebie Raym






