Z perspektywy Brada
Gdy drzwi windy zamknęły się za mną, wreszcie pozwoliłem sobie na wydech – długi, głęboki oddech, który zdawał się uwalniać lata napięcia. Z Mirą Collins było koniec. Zagrożenie, jakie stanowiła dla mojej rodziny, dla Elle, dla wszystkiego, co zbudowałem – minęło.
Rozluźniłem krawat, czując się lżej niż od miesięcy. Lucas został zneutralizowany, a członkowie zarządu, którzy się






