Z perspektywy Brada
Oczy Miry zacisnęły się gwałtownie, a ja wiedziałem, że trafiłem w sedno. Elementy układanki, które męczyły mnie od lat, wreszcie wskoczyły na swoje miejsce.
"Dlatego zniknęłaś bez słowa sześć lat temu", kontynuowałem, krążąc wokół niej jak drapieżnik. "Pojechałaś na operację, prawda? Powinienem był zorientować się wcześniej – dlatego tak mało mówiłaś w tamtym okresie. Jeśli si






