Punkt widzenia Elle
Ale ledwo pokonałam połowę drogi do domu, gdy powietrze rozdarł dźwięk klaksonu samochodowego. Raz, drugi, trzeci – zdecydowanie celowo.
Odwróciłam się powoli, a tym razem drzwi kierowcy się otwierały. Brad wysiadł, a ja nawet z tej odległości mogłam dostrzec wyczerpanie w jego postawie, w tym, jak jego zazwyczaj nienaganny wygląd wydawał się w jakiś sposób pomięty i zniszczony






