Perspektywa Elle
Obserwowałam, jak Sophia bez wahania przesuwa mojego skoczka, a na jej ustach igra pewny siebie uśmiech.
– Jesteś pewna tego ruchu? – zapytała Abigail z psotnym uśmiechem. – Naprawdę, żadnych żali?
– Oczywiście, że jestem pewna – odpowiedziała gładko Sophia, a jej lodowatobłękitne oczy błyszczały pewnością siebie.
Uśmiech Abigail się poszerzył, gdy przesunęła swojego gońca po szac






