Punkt widzenia Elle
Pytanie zawisło między nami, brzemienne w skutki. Nie prosiła o przyjaźń ani nawet akceptację – prosiła o sojusz.
– Przeciwko komu? – zapytałam, choć byłam prawie pewna, że już znam odpowiedź.
– Przeciwko kobiecie, która już raz prawie zniszczyła tę rodzinę, a teraz planuje dokończyć dzieła. – Oczy Victorii zapłonęły dawną furią. – Przeciwko kobiecie, która chętnie patrzyłaby,






