Z perspektywy Elle
Calista rzuciła się w ramiona Petera.
"Peter!" - załkała, a jej głos był idealnie wyważony, zawierając w sobie dokładnie tyle traumy i ulgi, ile było trzeba. - "Och, Boże, Peter, tak bardzo się bałam!"
Ale chociaż świetnie odgrywała swoją rolę, wychwyciłam, jak Peter ostro wciąga powietrze. Jego bursztynowe oczy, tak podobne do oczu Calisty, lecz nieskończenie cieplejsze, natych






