Stella była zaskoczona tym krzykiem. Rozejrzała się po ludziach w pobliżu, a jej twarz poczerwieniała ze wstydu; chciała zapaść się pod ziemię.
Fanny zawsze taka była: hojna i miła dla Stelli, gdy była szczęśliwa, ale traktowała Stellę jak swoją osobistą służącą, gdy nie była w humorze.
Uważała, że oddanie kilku starych markowych torebek i ubrań, których nie potrzebowała, było wielką łaską.
Angela






