Angela była oszołomiona.
Dlaczego nagle zadaje tak dziwne pytanie?
Wyciągnęła rękę i dotknęła czoła Jonathana.
Gorące.
Rzeczywiście, ma gorączkę.
– Jonathanie, masz gorączkę. – Angela powiedziała stanowczo: – Wracaj ze mną do pokoju. W ogóle o siebie nie dbasz.
Jonathan pokręcił głową. – Nie jest mi zimno. Jest mi gorąco.
– W tak zimny dzień, jak może nie być ci zimno na zewnątrz? – Angela chwycił






