Fanny wyczuła z pełnego winy wyrazu twarzy Christophera, że coś jest nie tak.
Pomimo to, zachowała wyrozumiałość i starała się zachować dzielną postawę. "W porządku, Christopherze. Cieszę się po prostu, że tu jesteś. Nie martw się, poradzę sobie. Dam radę z tym sama."
Mówiąc to, Fanny nagle spuściła głowę, a po jej policzkach popłynęły niekontrolowane łzy.
Nie chciała jednak, by Christopher był św






