Krople zimnego potu wystąpiły na jego czole, gdy z trudem próbował wypowiedzieć starannie ułożone w głowie słowa.
– Ja... – Wzdrygnął się pod spojrzeniem Jonathana, uświadamiając sobie powagę swoich wcześniejszych czynów.
Co ja w ogóle próbuję osiągnąć? Czy moim głównym celem nie było szukanie u Angeli pomocy w chorobie Zachariasa? Dlaczego nagle wspomniałem o przeszczepie nerki i stanie Fanny?
Jo






