Wyraz twarzy Florence uległ zmianie. „Jonathan musi tu gdzieś być” – zauważyła, przyglądając im się uważnie. James, dostrzegając chłodne przyjęcie ze strony Angeli, opanował się. „Przyszedłem porozmawiać” – powiedział.
Angela stanowczo odwróciła się do Florence. „Skoro nie przyszłaś tu do mnie i we mnie zwątpiłaś, poczekaj na dole. Może zobaczysz się z Jonathanem jutro”.
Florence zawahała się, nie






