Dziwny chłód przeszył Judytę wzdłuż kręgosłupa.
Bez wyraźnego powodu, głęboki niepokój zakręcił się w jej wnętrzu – niczym jadowity wąż obserwujący ją z cienia.
Ścisnęła ramię Kennetha i wyszeptała: „Kenneth… czy masz wrażenie, że ktoś nas obserwuje?”
„Wiesz,” odparł, marszcząc brwi. „Właśnie o tym samym pomyślałem.”
Rozejrzał się, wyczuwając coś dziwnego, ale nie potrafił dokładnie określić, co t






