Słowa ociekały prowokacją, każde z nich miało wbić klin między nich. Judy czuła, że jej opanowanie zaczyna pękać.
Nic dziwnego, że ludzie mówili, iż randkowanie z niewłaściwym mężczyzną pozostawia trwały ślad.
W końcu zrozumiała, jak bardzo to była prawda. Sam widok Josepha wywoływał u niej mdłości. Jak w ogóle mogła być z kimś takim?
Wyraz twarzy Kennetha pociemniał. Odwrócił się do Josepha, jego






