Oczy Aurory lekko się rozszerzyły. Teraz rozumiała, dlaczego Tessa nalegała, żeby wszyscy wypili kieliszek wina.
To nie miało być zażegnanie sporu – to był tylko pierwszy ruch.
Cały przód koszuli Lucasa był przemoczony.
Z głośnym brzękiem taca uderzyła o podłogę.
– Przepraszam bardzo, proszę pana! Nie chciałem… Naprawdę przepraszam, czy wszystko w porządku? – wydukał kelner.
Zamieszanie natychmias






