To ona znała Lucasa pierwsza.
To ona była przy nim przez cały czas.
Aurora była tylko kimś, kto pojawił się później.
A jeśli naprawdę chodziło o to, kto znał go dłużej, to nawet nie było o czym dyskutować.
Wściekła Wendy podniosła wzrok, tylko po to, by spotkać się ze spojrzeniem Aurory – spokojnym, chłodnym, z ledwie dostrzegalnym, nieczytelnym uśmiechem.
W tej chwili cała jej buta zniknęła.
Nie






