Uśmiech nigdy nie zniknął z twarzy Grace, mimo tylu pochwał.
Słysząc komplementy od ludzi z Vanguard Group na temat Aurory, odczuwała dumę.
W końcu Aurora była jej córką – jej wychowanie i edukacja naturalnie się w niej odzwierciedlały.
Mając to na uwadze, Grace odpowiadała serdecznie na każde miłe słowo, nie pomijając ani jednego.
– Och, panie Ben, jest pan zbyt uprzejmy.
– Ona jest jeszcze młoda






