Twarz Timothy'ego natychmiast spochmurniała po usłyszeniu tych słów, ale różnił się on od Bruce'a; zawsze był uprzejmy dla innych i prawie nigdy nie mówił niczego groźnego ani sarkastycznego.
Słysząc to wszystko, nagle nie wiedział, jak zareagować, podczas gdy chichoty wokół niego stawały się coraz głośniejsze.
– Bruce, ten mól książkowy z twojej klasy to zero. Czy on w ogóle potrafi mówić?
– Właś






