Nicholas zignorował go i wszedł do rezydencji.
Remus czekał w olśniewającym salonie. Kamerdyner poinformował go, że Nicholas wrócił, a gdy wnuk wszedł do środka, wziął do ręki filiżankę i upił z niej łyk herbaty. – Wróciłeś – powiedział majestatycznie.
– O co chodzi z tymi zaręczynami? – Nicholas stanął w salonie, spoglądając na dziadka z chłodem, a w powietrzu narosło napięcie.
Remus zamilkł i sp






